Iwona

17 lat temu zdecydowała się przyjechać do Belgii. Dzięki pracy przy rodzinie nauczyła się języka francuskiego, a po jakimś czasie poznała męża i założyła rodzinę.
Od momentu, kiedy jej własne dzieci zaczęły szkołę belgijska, zauważyła jak wielu rodaków ma problemy z komunikacją w języku obcym, jak trudno jest im się porozumieć w szkole z nauczycielami swoich dzieci.

Często służyła rodakom pomocą w kontakcie nauczycielami lub jako tłumacz w sprawach administracyjnych. Dzięki jej zaangażowaniu miała dobry kontakt z dyrekcją oraz nauczycielami, którzy chętnie korzystali z umiejętności językowych w rozmowach z polskimi rodzicami.  Ponadto, została wybrana przez dyrekcję szkoły do rady rodziców i od tamtego czasu miała przeróżne okazje interweniować w sprawach dotyczących polskich dzieci.

Gdy zdecydowała się zostać na stale w Belgii, zamieszkała wraz z rodziną w domu, gdzie spotkała się z przejawem nietolerancji sąsiadów, aktami wandalizmu oraz częstym zakłócaniem ciszy nocnej. Gdy nikt z sąsiadów nie miał odwagi z tym walczyć, wzięła wszystko w swoje ręce i zaczęła działać.

Dzięki swojemu uporowi została zauważona przez władze gminne i dostała propozycję wzięcia udziału w wyborach gminnych z listy burmistrza, aby zachęcić Polaków do walki o swoje prawa.

Teraz ma zamiar z jeszcze większym zdecydowaniem kontynuować rozpoczęte działania, żeby nasz Polski głos został wysłuchany.